Bo kraj potrzebuje cukru – krótka historia o burakach

Buraki u nas zawsze mogą liczyć na priorytetowe traktowanie. Pewnie dlatego, że od lat moi rodzice zajmowali się ładowaniem i przewozem ich do cukrowni. Od tego wszystko się zaczęło. A jak było dalej i jak jest dzisiaj, o tym poniżej.

Wczoraj i dziś – trochę o burakach i pracy przy nich

Nie ukrywam, że początki były trudne, zwłaszcza jeśli chodzi o sprzęt. Zaczynaliśmy od starej, poczciwej fadromy ł-200 , by dotrzeć do najnowszych maszyn i cen sięgających 2 milionów na sztukę (wciąż powtarzam to z pełnym przekonaniem – ceny maszyn są mocno przesadzone!).

Koniec końców skończyło się na tym, że napisałem o buraku cukrowym pracę magisterską, a w każdym roku spędzam długie godziny w polu, żeby przygotować wszystko jak należy. Praktycznie codziennie pojawiam się tam, żeby nie przeoczyć odpowiedniej fazy rozwojowej chwastów. Ale nie będziemy tutaj przedzierać się przez wszystkie miesiące, które ostatecznie mają nas doprowadzić do zbiorów.

Buraki – mój świat, moja praca

95 ton z hektara i polaryzacja ponad 18% – buraczani znawcy wiedzą, że to całkiem niezły wynik! Prawda, jest się czym pochwalić? A przecież wcale nie zapowiadało się tak kolorowo. I choć start oraz wschody były początkowo bardzo słabe (ze względu na niską temperaturę), to ostatecznie wyniki są bardzo dobre.

Sprawdziło się tutaj stare polskie przysłowie – „Nieważne jak buraki zaczynają, ważne jak kończą”;)

Szkoda tylko, że planując tę wymagającą uprawę, przez cały czas nie wiemy na czym stoimy, bo buraki już dawno są w cukrowni a my nie wiemy, ile za nie dostaniemy. Pytacie jak to możliwe? Cóż, dowiemy się dopiero w czerwcu, czyli rozpoczniemy kolejny sezon znów nie wiedząc jak na tym wyjdziemy finansowo. Życie…

Odchodząc nieco od kasy, sama uprawa to wiele korzyści – przede wszystkim doskonałe stanowisko na przykład pod pszenicę lub jęczmień jary. U mnie w gospodarstwie miałem rekordowe plony właśnie po uprawie buraków. Widać też wizualne zmiany w strukturze gleby –  przede wszystkim jest ona rozluźniona.

Czas na grillowanie

Zastanawiacie się nad tym co robi na polu grill? Już tłumaczę – wydaje wszystkim przyjeżdżającym kierowcom coś pożywnego do zjedzenia. Sam jakiś czas temu jeździłem ciężarówką i wiem, jak ciężka jest to praca. A na takich burakach jest to pół roku jazdy – dzień w dzień, w niedziele, Sylwestra, Boże Narodzenie… non stop, a w takich warunkach – jak się można domyślić – morale może spadać.  Tym bardziej, że to nie jest spokojna jazda autostradą, gdzie jadąc szybciej o 0,5 km/h od kolegi, zaczynamy go wyprzedzać, siedząc wygodnie w koszulce bez rękawów i słuchając disco polo. Tutaj jest harówka – pole i drogi. A  często same pola, na które trzeba najpierw wjechać i – nie zawsze da się z nich wyjechać bez pomocy. W takiej sytuacji pomocne są liny,traktory i wyciąganie delikwenta przez koleiny.

Pewnie nasi dzielni przewoźnicy życzyliby sobie, żeby u każdego rolnika móc zjeść ciepły posiłek, ale póki co, to rzadkość. Całe szczęście, że kierunek działania jest dobry, brakuje jedynie większej empatii. Ale i na to przyjdzie pora!

 

Grzesiek

Czy buraki lubią krzem? My już wiemy!

Zastanawialiście się kiedyś nad tym? My tak i dlatego postanowiliśmy sami sprawdzić czy buraki lubią krzem. Oczywiście, jak to na roli, trzeba było trochę na to poczekać, ale my jesteśmy cierpliwi. Buraki zebrane, to i można wszystko posprawdzać. Na spokojnie, czyli tak, jak lubimy.

 

Buraki cukrowe po krzemie

Zebraliśmy właśnie buraki cukrowe. Po zabraniu ich do cukrowni będziemy mogli sprawdzić ich polaryzację. Na tym kawałku uprawy wiosną stosowaliśmy dolistnie krzem. Podany był on w trakcie trzech zabiegów. Było to trzy razy pół litra na hektar. Pierwszy zabieg wykonaliśmy w fazie 4-6 liści, a każdy kolejny – co siedem dni.

Krzem jest drugim po tlenie najbardziej rozpowszechnionym pierwiastkiem. Taki mocny, tak go dużo, a jeszcze trzeba podlewać nim rośliny? Okazuje się, że tak! W naszym przypadku buraki zareagowały rewelacyjne. Kolejny sezon będzie poświęcony na testy w pszenicy i rzepaku, ale prognozy zapowiadają się ciekawie.

Co ten krzem ma w sobie, że jest tak niezbędny roślinom

Jednak po co roślinom krzem? W razie ewentualnej suszy krzem ogranicza parowanie z roślin, a więc pomaga im przetrwać w ciężkich warunkach niedoboru wody. Dzieje się tak,  ponieważ krzem powoduje pogrubienie ścian komórkowych w roślinach. Ma to swoje dodatkowe zalety, ponieważ dzięki grubszym ścianom komórkowym rośliny są również bardziej odporne na działanie szkodników i patogenów. Dla buraków cukrowych najbardziej szkodliwe są mszyca trzmielinowo-burakowa i choroby grzybowe. W piasku również zawarty jest krzem, jednak w tej formie jest on dużo słabiej przyswajalny niż w postaci dolistnej.

Stosowanie krzemu jako nawozu jest stosunkowo nowym trendem w rolnictwie. Jednak jego zastosowanie nie jest formą eksperymentalną, a sprawdzoną i potwierdzoną metodą wzbogacania i nawożenia roślin. Jest ono niezbędne, ponieważ krzem dostępny w środowisku jest słabo przyswajalny przez rośliny.

Doskonałe zabezpieczenie roślin – krzem

Jak już wspomnieliśmy, krzem – dzięki wzmocnieniu i pogrubieniu ściany komórkowej roślin – przynosi bardzo duże efekty. Przede wszystkim grubsza ściana komórkowa zabezpiecza roślinę przed patogenami, a więc owadami ssącymi i gryzącymi oraz przed grzybami, które mają utrudniony dostęp do rośliny. Ponadto proces transpiracji, czyli parowania, zostaje ograniczony, co jest szczególnie ważne w czasie suszy. Powoduje to, że nawet w trakcie okresowego niedoboru wody uprawy nie zostaną tak mocno uszkodzone. Trzeba zauważyć, że mimo panującego w naszym kraju klimatu umiarkowanego, susze są coraz częstszym zjawiskiem, przed którym rolnicy muszą się bronić.

Do czego jeszcze krzem?

Otóż ma on ogromny wpływ na pobieranie składników odżywczych. Wzbogacone w krzem buraki cukrowe lepiej pobierają fosfor, a to natomiast wpływa na lepszy rozwój korzeni i części nadziemnych. Przekłada się to na zwiększenie plonu. Poprzez wzbogacenie uprawy buraka cukrowego w krzem zwiększa się nie tylko plon korzeni, ale również plon technologiczny cukru. Krzem powoduje również obniżenie poziomu negatywnych pierwiastków, które mogą się znaleźć w roślinach.

 

Grzesiek

    This site is protected by reCAPTCHA and the Google Privacy Policy and Terms of Service apply.