Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy czas, prawdziwa magia. Wszystko wokół staje się w tym okresie piękniejsze, a ludzie – zdecydowanie dla siebie milsi. Dla nas możliwość spędzania świąt z osobami, które kochamy to największa radość i bezcenny czas. Oto jak obchodzimy Boże Narodzenie.

Nasze Boże Narodzenie

Jakie wyglądają nasze święta ? Przede wszystkim stawiamy na tradycję. Niezwykle cenne i łączące rodzinę jest dla nas wspólne ubieranie choinki. Nasz synek – po raz pierwszy – największą zabawę miał przy zrywaniu bombek z choinki;) Mały, słodki Urwisek;)

Rodzina jest dla nas najważniejsza – zawsze i wszędzie to powtarzamy. Dlatego nie wyobrażamy sobie świąt spędzonych na gorących piaskach pod palmami z dala od domu. To zdecydowanie nie nasza bajka. Święta muszą odbywać się w domu, w rodzinnym gronie. Mają być ciepłe i wypełnione uczuciami oraz wspomnieniami.

 

Tradycja przede wszystkim – kto z was jeszcze wysyła kartki świąteczne?

Jak mało kto dzisiaj, w dobie wszechobecnego Internetu, przed świętami wysyłamy kartki świąteczne z życzeniami,  dla każdego inne, indywidualne. Przywiązujemy do tego ogromną wagę!

I dalej – pod obrusem na bożonarodzeniowym stole koniecznie musi być sianko. A na stole – 12 tradycyjnych świątecznych potraw. Wśród nich oczywiście barszcz, uszka zupa grzybowa, pierogi ruskie, pierogi z kapustą i grzybami, postne gołąbki, smażone ryby – karpie, pstrągi, jesiotry, kutia, śledzie, kompot z suszu i ciasta. Choć przyznam, że kompot z suszonych owoców to zmora mojego dzieciństwa;) Tak, dobrze sobie przypominam, nie przepadałam za nim.

Świąteczne podarunki

Taką mamy tradycję, że robimy sobie nawzajem prezenty. To takie urocze i jak wspaniale odzwierciedla uczucia. Nie muszą przecież być drogie, niezwykle cenne są te robione własnoręcznie!

Każdego roku idziemy na pasterkę. Wiara jest dla nas równie ważna, jak rodzina. A podczas całych świąt – kolędujemy! I tutaj nie ma mowy o śpiewaniu pod nosem, bo jesteśmy perfekcyjnie przygotowani – dla każdego przygotowany jest śpiewnik.

Uwielbiamy dzieci – jest ich u nas sporo;)

W naszej rodzinie jest całkiem liczna gromadka dzieci – od lat po kolacji dzieci przygotowują jasełka. Wkładają w to bardzo dużo pracy ucząc się swoich ról i przygotowując stroje. Zdradzę wam, że ta tradycja jest w moim domu od lat… na najstarszych zdjęciach mam niespełna 3 latka, a już byłam małą kolędniczka;)  Mojemu mężowi bardzo spodobały się występy dzieci i chce wprowadzi to w gronie swoich bliskich. Świetny pomysł!

Jesteśmy gościnni, przy naszym stole nigdy nie brakuje miejsca dla nieznajomego gościa… Czasami ten „nieznajomy” może okazać się kimś bliskim, a przynajmniej znanym z widzenia.

Wszystkim Wam życzę tej niezwykłej, unikalnej atmosfery Świąt Bożego Narodzenia.

Ania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *